Jak sobie radzić z klientami nieprzychodzącymi na wizyty?

Konkurencja wymusza na salonach urody jakość usług i wysoki poziom obsługi klienta. Czy jednak nasi klienci szanują nasz czas i starania?Niestety, nie zawsze. Klienci niekiedy nie rozumieją, że koszt usługi to w dużej części czas osoby wykonującej usługę i niewykonana usługa oznacza dla salonu wymierną stratę.Jak zatem ograniczać ilość niezrealizowanych usług?

Po pierwsze przypominać o wizycie

Dzisiejszy świat pędzi do przodu w zawrotnym tempie, zapomnieć jest rzeczą ludzką, na szczęście mamy wraz postępem mamy możliwość automatycznej wysyłki przypomnień. Systemy do zarządzania salonem robią to automatycznie. Jeśli klienci mimo to zapominają, można ich sobie oznaczać i przeddzień wizyty osobiście zadzwonić z prośbą o potwierdzenie.

Daj szansę odwołać lub przełożyć

W momencie dokonywania rezerwacji poinformuj, jak można w przystępny sposób odwołać lub przełożyć wizytę.  Niestety dynamiczne sytuacje zawodowe, chorujące dzieci, zmiany planów naprawdę się zdarzają. Klient o wizycie w Twoim salonie, szczególnie tej umawianej kilka tygodni wcześniej, przypomina sobie najczęściej  w przeddzień wieczorem, kiedy dzwonienie nie jest już w dobrym tonie, o ile w ogóle jest możliwe. Jeśli znajdzie na telefonie SMS-a z przypomnieniem i informacją jak szybko odwołać, np. przez zwrotny SMS, messenger lub system rezerwacji, prawdopodobnie w razie potrzeby z niej skorzysta.

Premiować solidność

Podstawowym źródłem utrzymania salonów są stali klienci. Oni najczęściej cenią pracę fryzjera i jeśli nie wystąpi prawdziwa katastrofa przychodzą na wizyty lub odwołują je z rozsądnym wyprzedzeniem. Takich klientów należy premiować podkreślając, że dodatkowe usługi lub rabat możemy im dać dlatego, że przychodzą, współpracują i wynika to z rachunku ekonomicznego. Jest to metoda pozytywnego radzenia sobie z niesfornością klientów. By taki sposób zadziałał na klienta nieprzychodzącego, należy mu nasz system premiowania pokazać i jasno wytłumaczyć. Odwołanie się do portfela okazuje się często najbardziej skuteczne. Jeśli stały klient regularnie przestaje przychodzić, traci przywileje. Tłumaczymy mu wtedy, że utrzymanie jego przywilejów byłoby nie fair wobec innych klientów przychodzących. Na poparcie podjętych kroków możemy pokazać klientowi jego historię w programie do zarządzania salonem fryzjerskim. Widzimy, że regularne wizyty były odpowiednio premiowane, a w momencie opuszczania wizyt bez uprzedzenia niestety wracamy do cen bazowych.

Wykrywać niesolidnych

Co zrobić jednak zrobić z nowymi klientami, którzy nie przychodzą?  To zależy jak bardzo zapełniony jest nasz kalendarz. Jeśli nowi klienci są nam bardzo potrzebni, umawiamy ich i wprowadzamy do bazy w programie do obsługi salonu fryzjerskiego ich numery telefonów. Jeśli nie przychodzą na wizytę wpisujemy ich na tak zwaną „czarną listę”. W sytuacji,gdy nieprzychodzący klient rezerwuje kolejny termin, możemy podjąć szereg akcji zabezpieczających nas przed kolejną stratą czasu. Przede wszystkim możemy wykonać wspomniany wcześniej telefon z prośbą o potwierdzenie czy stawi się na wizytę. Możemy zaproponować mniej atrakcyjny termin wizyty. Kolejną opcją jest zastosowanie rezerwacji warunkowej i ostateczne potwierdzenie terminu dopiero po dokonaniu przedpłaty. Trudno to nazwać pozytywną motywacją i jest ryzyko utraty klienta. Kiedy jednak pozytywne bodźce nie działają, staramy się szukać innych metod, by chronić nasz czas, który chcemy poświęcać rzetelnym klientom.

Broniąc interesów naszego salonu starajmy się obserwować naszych klientów i historię ich wizyt.Powinniśmy wtedy dość realnie ocenić czy nieodwołana, opuszczona wizyta to rzeczywiście efekt trudnej sytuacji czy zwykła niefrasobliwość.